1 makaronistyczną - to już sarmacki
Multilotek |Wakacje |Panele podłogowe„1 makaronistyczną — to już sarmacki śmiech z rzeczywistości. Więc znowu coś się z czymś zaczyna wiązać Tłuszcz z kością Brednia staje się sensowna Interesujące.
Rozmowa o polskiej kuchni. Na poczekaniu konstruuję teorię, że przeciekły do nas ze Wschodu i Południa korzenne przyprawy i smaki. Ale czy to prawda Skąd co do nas przeciekło — nie wiem. Którędy — nie wiem. Wyczuwam tylko, że to najbardziej polskie lęgło się na wielonarodowych krawędziach dawnej la. Pospolite, z zabobonów pogranicza, z kresowych białoruskożydowskich halucynacji. Tamtędy, może przez Trembowle i Kamieńce, z Ukrainy, z Bośni (miasto Banja Luka!), z Lewantu — do dworskich silvae rerum, do kuchni i krucht. Hej, sowy, pludry i diabły! W brudnych pałacach, z nudy i dla żartu, stuknięci dziwacy pitrasili swoje absurdalne bajdy, które potem puchły przez lata w sosach, olejach i spirytualiach,
aż się stały narodowym daniem... Co za siły żywotne! To się przecież ciągle odradza Pimko, Witkacy, Ildefons, tak mogłyby się zwać domowe gnomy przywleczone z jarmarku w Żmerynce — te gadatliwe i szydercze, plotące po sztubacku, co ślina na język przyniesie. Widzi Pani zrobiły karierę — tym razem u premierowej publicz,ności. Może to naprawdę nie Fredro, tylko one są szpikiem Sarmacji Beze mnie, jaka szkoda. Zawsze wolałem Bal u Senatora niż sceny cmentarne, rozmowę Księdza z Karczmarzem niż Duchy. I nawet Pieśni niż Zieloną Gqś... Ale gdzieś w powietrzu pozostanie mój ukłon z daleka — z należnym szacunkiem —“(9)
<<<< - Zostawmy przez chwilę
| Profesor ostrożnie podnosi >>>>
Stropy prefabrykowane |odpady poznań |Perfumy La Prairie